Jeżeli pacjent decyduje na facelift już po czterdziestce, to najczęściej taka osoba ma rzeczywiście problem z wiotkością swoich tkanek, więc skoro ma naturalny problem, tj. naturalną tendencję by skóra była wiotka, wówczas może to świadczyć to o tym, że w przyszłości jeszcze raz będzie chciała się poddać zabiegowi facelift’u.
Jeżeli ktoś robi facelift około 60-tki to na pewno jest to zabieg na całe życie,
Dobrze wykonanym liftingiem twarzy, przy średniej wiotkości tkanek, pacjentka lub pacjent będzie się prawie na pewno cieszyć przez 20 lat.
