Jak wygląda proces liftingu twarzy?

Przed zabiegiem liftingu twarzy zawsze zaznaczam dokładnie miejsca, gdzie będą wykonane cięcia. Jeżeli przychodzi do mnie młoda pacjentka, czy młody pacjent zainteresowani liftingiem twarzy, którzy nie są zadowoleni ze swojego obecnego wyglądu i pragnęliby wyglądać dużo młodziej, mając około 45- 50 lat to wówczas najczęściej stosuję tzw. mały lifting , znany również pod nazwą lifting weekendowy czy pół-lifting . Na ten rodzaj liftingu twarzy istnieją różne nazwy. Ten rodzaj zabiegu liftingu polega na tym, że wykonuję cięcia – zaczynam skroniowo, w zachyłkach uszu, by cięcia związane z liftingiem jak najlepiej ukryć i na tym kończę to cięcie. Dzięki tej metodzie nie ma widocznych śladów po cięciach. Następnie odpreparowuję skórę. W dalszej fazie zabiegu liftingu, skórę z tkanką podskórną tłuszczową odchylam, podnoszę od powięzi, od mięśni. Tak jak opisywałem wcześniej starzeje się i opada nie tylko skóra, ale również tkanka podskórna więc podczas zabiegu liftingu twarzy musimy również ponapinać, ujmując to kolokwialnie, cały mechanizm, który utrzymuje twarz. Wówczas te najbardziej interesujące nas miejsca, które najlepiej są widoczne i najczęściej redukowane, czyli tzw chomiki, podczas liftingu uzyskują efekt podniesienia. Musimy napiąć tkanki. Można podczas liftingu twarzy albo wyciąć kawałek tkanki podskórnej i ją razem zszyć, można ją również plikować. Moją ulubioną metodą małego faceliftu jest MACS-Lift / X-MACS-Lift według Tonarda. Wymaga ona doświadczenia i umiejętności, ale jest niesamowicie skuteczna w usuwaniu oznak starzenia się twarzy. Przeprowadzając zabieg liftingu twarzy najczęściej, wykonuję tzw. szwy spinające, czyli zaczepiam o bardzo głębokie powięzie, nawet o okostną, na wysokości powięzi skroniowej, gruby mocny szew i pociągam go w dół po tkankach podskórnych, żeby ściągnąć tkankę podskórną. Idąc nie od części skroniowej, ale od kąta oka wykonuję rodzaj spięcia, by załagodzić bruzdę nosowo-wargową.

Scroll to Top